poniedziałek, 30 listopada 2015

Czas na odchudzanie

Odchudzanie. Proces, który spędza z powiek sen milionom kobiet, choć coraz częściej przysparza zmartwień także mężczyznom. Dążenie do idealnej sylwetki jest możliwe na wiele różnych sposobów, a recept, diet cudów, tygodniowych, 13-dniowych, księżycowych,białkowych, tłuszczowych, czekoladowych, kapuścianych, pomidorowych jest tyle, że powstałby opasły tom dobrych rad. Tylko czy na pewno dobrych? Czy np. grupa krwi determinuje metabolizm? A może powinniśmy brać pod uwagę odcisk palca? Zdecydowanie to drugie, bo tak jak odcisk palca jest unikalny, tak organizm każdego człowieka ma swój własny, niepowtarzalny stan i kondycję.

piątek, 30 października 2015

Piknik z Lubellą

Miniony weekend był dla wielu osób bardzo emocjonujący. Wybory parlamentarne przyćmiły inne tematy i mało kto pamiętał, że w niedzielę obchodzony był Światowy Dzień Makaronu. Myślę, że jest to doskonała okazja, aby wspomnieć pewien majowy weekend. Co prawda, nie ja będę wspominać, a mój mąż - oddaję mu trochę przestrzeni w tym właśnie wpisie.


Jakoś na początku maja otrzymałam zaproszenie na warsztaty kulinarne Piknik z Lubellą do Akademii Kulinarnej Whirlpool. Pech chciał, że akurat byłam na diecie bezglutenowej i bezmlecznej, ale szybko znalazłam rozwiązanie. Mój kluskolubny mąż z wielka przyjemnością wybrał się na warsztaty i z błogą miną wspomina je do dziś.



Podczas warsztatów zaprezentowane zostały nowości Lubelli w postaci makaronów z serii Pełne Ziarno, tym razem z żytem i orkiszem, żytnie płatki śniadaniowe (rewelacja!), kasza pszenna oraz mąki i tradycyjne białe makarony. Do tego do dyspozycji uczestników oddane zostały również cudowne, świeże produkty sezonowe takie jak rabarbar, truskawki czy zielone szparagi. Podczas wspólnego gotowania przygotowany został pełen zestaw posiłków. Menu otwierały delikatne przystawki w postaci sałatek z makaronem pełnoziarnistym i kaszą pszenną, jakami przepiórczymi, ogórkiem, rzodkiewką, szparagami i fantastycznym zielonym majonezem.



Piknikowa sałatka z kaszy pszennej
Składniki:
·         Kasza pszenna Lubella (400g)
·         Pomidory suszone (100g)
·         Oliwki zielone (100g)
·         Ciecierzyca (2 puszki)
·         Rodzynki (50g)
·         Kapary (50g)
·         Kmin rzymski (1 łyżeczka)
·         Oliwa z oliwek
·         Sok z cytryny
·         Mięta
·         Kolendra
·         Sól, pieprz

Kaszę gotujemy zgodnie z instrukcją na opakowaniu,
Pomidory i oliwki kroimy na mniejsze kawałki – jeśli wolimy mogą one być mniejsze lub większe. Na sitku odsączamy z zalewy ciecierzycę. Następnie pokrojone warzywa, ciecierzycę oraz kaszę mieszamy. Dodajemy rodzynki oraz odsączone z zalewy kapary.
Z oliwy, soku z cytryny, soli, pieprzu oraz kminu rzymskiego przygotowujemy dressing. Tak przygotowany sos mieszamy z sałatką. Na koniec dodajemy porwane na mniejsze kawałki zioła – bazylię i kolendrę.



Danie główne - quiche z szparagami, szynką włoską i rukolą podany z chutney z żurawiną



No i nie sposób zapomnieć o doskonałych deserach: ciasto rabarbarowe i deser owocowy z płatkami żytnimi.


Owocowy deser z chrupiącymi płatkami żytnimi, truskawkami i rabarbarem

Składniki:

·         Płatki Lubella Żytnie (1 op.)

·         Rabarbar (250g)

·         Truskawki (250g)

·         Jajka (3 szt.)

·         Cukier (100g)

·         Mascarpone (500g)

·         Miód (3 łyżki)

·         Cytryna (1 szt.)

·         Kakao w proszku (4 łyżki)

Żółtka ucieramy z cukrem na puszystą masę, a z białek ubijamy pianę. Masę z żółtek łączymy z mascarpone i ubitymi białkami.Truskawki i rabarbar kroimy na mniejsze kawałki.  Rabarbar wkładamy do garnka razem z cukrem i podgrzewamy do momentu, aż cukier się rozpuści. Następnie dodajemy sok z cytryny i miód. Gotujemy przez ok. 10 minut do momentu aż rabarbar zmięknie. Pod koniec dodajemy truskawki i mieszamy.W małych pojemniczkach układamy warstwę płatków, następnie warstwę owoców i masy serowej. Czynność powtarzamy, na końcu całość posypujemy kakao i płatkami.


Przepisami i wrażeniami z warsztatów podzielił się z Wami (i ze mną) mój mąż - Tomek. Jeśli chcecie częściej się z nim tu spotykać, to dajcie znać, częściej będę go wpuszczać do kuchni ;)

poniedziałek, 26 października 2015

Czym słodzisz diabetyku?

Niemal każdy z nas lubi słodki smak. Jest to smak dzieciństwa, bezpieczeństwa i przyjemności. Z różnych względów jednak przekonujemy się, że ważne jest też źródło tego smaku, a najpopularniejszy słodki biały cukier nie jest wskazany. Tym bardziej, kiedy diagnoza mówi: CUKRZYCA. 
 Foto: freepik                                          
Czy słodki smak jest zakazany dla diabetyków?
Cukrzyca to przewlekła choroba metaboliczna, która charakteryzuje się podwyższonym poziomem glikemii w organizmie. W zależności od rodzaju cukrzycy, terapia może polegać na przyjmowaniu środków doustnych albo przyjmowaniu insuliny, hormonu stabilizującego poziom cukru. Niezależnie od przyjętej terapii, kluczową rolę w kontroli glikemii odgrywa dieta. Zdrowa, obfitująca w złożone węglowodany, pełnowartościowe białko i zdrowe tłuszcze, pozwala na długie i satysfakcjonujące życie. Jednak dla wielu osób z cukrzycą sen z powiek spędza pytanie: Ale co ze słodyczami? Czy naprawdę muszę sobie wszystkiego odmawiać i nie mogę cieszyć się słodkim smakiem? Czy muszę uciekać się do niedocukrzeń, aby tym maskować zwyczajną ochotę na małe co nieco?

niedziela, 25 października 2015

Jedz i chudnij - JABŁKOWO-JAGLANY CHLEBEK

Nie wiem, czy bardziej zakwalifikować ten wypiek do pieczywa czy bardziej do słodkości. Fajna i prosta opcja dla tych, co na diecie bezglutenowej. Dodatkowo przepis nie zawiera laktozy ani jajek - mam nadzieję, że ucieszą się moje koleżanki, co mają alergiczne dzieci w domu. Wczoraj miałam przyjemność w miłym towarzystwie być na warsztatach Kawy Inka w Garze Tomka Jakubiaka i tak się zainspirowałam. Zdziwicie się jakie to łatwe :)

JABŁKOWO-JAGLANY CHLEBEK

Składniki na 10 porcji:
700g jabłek
300g suchej kaszy jaglanej
2 łyżki płynnego miodu
łyżeczka cynamonu
opcjonalnie łyżeczka kawy Inka bezglutenowej - to nowość

Jabłka obrać ze skórki i zetrzeć drobno na tarce. Dodać surową kaszę jaglaną, miód, cynamon oraz kawkę. Dokładnie wymieszać nie przejmując się nadmiarem soku z jabłek, kasza wszystko wciągnie podczas pieczenia. Przełożyć do podłużnej foremki wyłożonej papierem do pieczenia. Piec około 1,5h w piekarniku nagrzanym do 180 stopni z termoobiegiem (190 stopni bez termoobiegu). Można przykryć, jakby chlebek zaczął się przypiekać na wierzchu.

1 porcja to ok. 150kcal, węglowodany: 32g, białko: 4g, tłuszcz 1g

SMACZNEGO!

Komunikat specjalny do moich kawowych koleżanek - Jeśli macie ochotę na kawkę zbożową, to mam pełen wachlarz do wyboru :)

środa, 30 września 2015

Antykoncepcja a odchudzanie

Czytając ulotki środków antykoncepcyjnych, wśród wielu możliwych skutków ubocznych, najczęściej występuje także zmiana wagi ciała. W praktyce kilogramów najczęściej przybywa, choć istnieją też takie, które szczycą się efektem odwrotnym (odchudzającym). Prowadzone są liczne badania, ale te najczęściej uśredniają wyniki – wychodzi na to, że jedne kobiety tyją podczas przyjmowania hormonów, inne zaś (głównie panie, które mają wysoki poziom estrogenu) chudną, a jednoznacznej zależności nie ma.


                 fot. Fotolia                      

Czy doustne hormony mają wpływ na przyswajanie składników odżywczych?
Tabletki antykoncepcyjne mogą powodować zatrzymywanie wody w organizmie oraz często bagatelizowane przez wszystkich niedobory witamin i składników mineralnych. Przyjmując pigułki hormonalne lepiej zwrócić uwagę na witaminy z grupy B, kwas foliowy, witaminy antyoksydacyjne (A, C, E) czy magnez, cynk i selen. Można też przyjmować suplementy o zwiększonej dawce tych składników, ale dużo ważniejsza jest zdrowa, odpowiednio zbilansowana dieta, bogata w składniki odżywcze, witaminy i minerały.

Dobra wymówka, ale jak schudnąć?

Dla wielu kobiet, branie tabletek antykoncepcyjnych może być wystarczającym argumentem żeby nic nie robić z nadprogramowymi kilogramami i zwalać winę na hormony. Można też podjąć walkę i obniżyć wartość kaloryczną stosowanej diety, jednocześnie starając się zachować regularność posiłków. W diecie nie może zabraknąć:
- warzyw, szczególnie krzyżowych (brokuły, kalafior, kapustne) wspomagających usuwanie nadmiaru hormonów
- warzyw i owoców obfitujących w witaminy antyoksydacyjne (np. cebula, marchew, cytrusy)
- pełnowartościowego białka (ryby, mięso, jajka)
- zdrowych węglowodanów (produkty z pełnego przemiału, grube kasze, ziarna)
- chudego nabiału
Produkty, których należy unikać są chyba oczywiste: cukier, słodycze, przetworzone węglowodany (białe bułki, chałki itp.), tłuste mięso i nabiał, zbyt duże ilości soli, alkoholu i nadmiaru leków.

Dieta to 70% sukcesu, a reszta to?

Aktywność fizyczna. Bez oszustw – 60 minut 3 razy w tygodniu to absolutne minimum. I nie poprzestajmy na spacerze czy basenie. Warto uprawiać różnorodne aktywności np. w poniedziałek biegać, w środę pływać, a w piątek maszerować z kijami. Nie strońmy też od siłowni, bo budując masę mięśniową nie tylko rzeźbimy ciało, ale także podkręcamy metabolizm przyczyniając się do zachowania lepszej sylwetki.

Antykoncepcja bez środków ubocznych?
Tak, to możliwe. Osobiście korzystam z komputera cyklu LadyComp, który pozwala na określenie dnia cyklu (czy jest płodny) na podstawie temperatury pod językiem, którą mierzy się zaraz po przebudzeniu. Bez przyjmowania hormonów, bez efektów ubocznych i bez ustawiania przypomnienia o pigułce, komputer pomaga mi poznawać swój organizm. Właśnie, warto dążyć do jak najbardziej naturalnych metod. To tak jak z jedzeniem, cenimy wszystko co naturalne, organiczne i nieprzetworzone. 

Najprostsze rozwiązania bywają najlepsze.

piątek, 25 września 2015

Jedz i chudnij - DŻEM POMIDOROWY

Mój dzisiejszy post będzie nietypowy. Pewnie jak większość młodych mam, jestem zapracowana i zabiegana, czasem (albo i częściej) roztargniona. Chciałam się szybciutko z Wami podzielić dżemem, który przygotowałam na piknik w przedszkolu mojej córy - spróbujecie?


Co prawda użyłam cukru, bo nie miałam ksylitolu, gdybym znalazła na półce, to pewnie bym go chętniej użyła. Nie miałam czasu nawet na zdjęcia, bo musiałam gonić z tym dżemem do przedszkola, ale w biegu zdążyłam zjeść kanapkę. Naprawdę wyborny!


Może wkrótce zrobię go jeszcze raz, to lepiej go obfotografuję, ale sezon pomidorowy się kończy i gdyby ktoś chciał taki dżem zrobić, to niech korzysta z przepisu póki pomidorów w bród!


czwartek, 10 września 2015

Jedz i chudnij - ZUPA KREM z CUKINII

Lubicie cukinię? Przyznam się Wam, że to jedno z moich ulubionych warzyw i zazwyczaj mam ją w kuchni. Warto ją kupować szczególnie teraz, kiedy jest na nią sezon. Można ją kupić w dobrej cenie i z krajowego źródła, czasem dostać od rodziny czy przyjaciół z działki. Cukinia to świetny dodatek do wielu potraw, ale także gwiazda jeśli zechcemy ją wyróżnić i podać jako główny składnik dania. Tak też uczyniłam i przygotowałam absolutnie fenomenalną i jednocześnie łatwą w przygotowaniu zupę krem. Dla lepszego efektu podałam ją w wydrążonych cukiniach kulistych, zaskakując tym domowników.

ZUPA KREM Z CUKINI

Składniki na 4 porcje:
2 niewielkie cukinie (albo jedna większa ok. 500g)
200ml bulionu warzywnego lub drobiowego
duża cebula
ząbek czosnku
łyżka oliwy z oliwek
½ pęczka natki pietruszki
łyżka śmietany 12%
sól, pieprz, gałka muszkatołowa
50g pestek słonecznika

Drobno pokrojoną cebulkę i czosnek przeciśnięty przez praskę podsmażyć na łyżce oliwy z oliwek. Kiedy będą miały złoty kolor dodać startą na tarce cukinię (wystarczy na grubych oczkach) i wlać bulion. Przykryć i gotować do miękkości pod przykryciem (kilkanaście minut). Doprawić do smaku przyprawami – solą, pieprzem, szczyptą gałki muszkatołowej. Zmiksować blenderem. Dodać śmietanę, posiekaną drobno natkę pietruszki. Zupę podawać posypaną łyżką pestek słonecznika podprażonych wcześniej na suchej patelni.


1 porcja to ok. 145kcal, węglowodany: 11g, białko: 2g, tłuszcz: 10g

SMACZNEGO!

piątek, 4 września 2015

Jedz i chudnij - ZUPA z ROSZPONKI

Roszponka to sałata w wersji mini, najczęściej używana do przygotowania lekkich sałatek – surowa ma najwięcej cennych składników: witaminę C (ma jej dwukrotnie więcej niż cytryna), beta karoten, witaminy z grupy B, wapń, fosfor, żelazo czy potas. Jest wygodna w użyciu, bo nie trzeba jej kroić. W dodatku jest niskokaloryczna (100g zawiera jedynie 21kcal) i ma niski indeks glikemiczny. Niewiele osób wie, że roszponkę można także podawać na ciepło – dusić podobnie jak liście szpinaku. Ja postanowiłam ugotować z niej zupę.

ZUPA KREM z ROSZPONKI

Składniki na 4 porcje:
125g roszponki (użyłam opakowanie z biedronki, ale może być też większe)
pęczek natki pietruszki
2 ząbki czosnku
łyżeczka oliwy z oliwek
ok. 250g ziemniaków
4 szkl. wody
1 marchewka
1 mała pietruszka
kawałek selera
niewielka cebulka
2 łyżki śmietany 12%
sól i pieprz do smaku

poniedziałek, 31 sierpnia 2015

WYNIKI - konkurs makaronowy z Barillą

Nastał dzień ogłoszenia wyników. Bardzo żałuję, że musiałam wybrać jedynie 3 przepisy, bo nagrodziłabym co najmniej drugie tyle, ale zasady są jasne. Decyzja nie była łatwa, bo dodaliście absolutnie fenomenalne receptury. Przyznam szczerze, że nie spodziewałam się aż tak inspirujących propozycji i jestem mile zaskoczona Waszymi pomysłami.


Podaję trzy przepisy, które zwróciły moją szczególna uwagę:

Odchudzona carbonarra Oli - zamiast śmietany kalafior. Uwielbiam takie korzystne kalorycznie zamiany, czego dowodem są odchudzone przepisy na moim blogu.

Spodobał mi się także sos z pesto z suszonych pomidorów z krewetkami, białym winem i orzeszkami pinii przesłany przez Laurę, pewnie dlatego, że lubię owoce morza.

A trzecią wyróżnioną osobą jest Aneta, która dodała dwa przepisy - muszle makaronowe z kurkami, orzechami włoskimi, czosnkiem i szpinakiem, zapieczone w delikatnym śmietanowym sosie z kozim serem - tu bym zamieniła tłustą śmietanę na mniej tłustą, ale połączenie smaków wydaje się obłędne, a drugi przepis spaghetti w sosie aglio olio z omułkami taki włoski, prosty i na pewno smaczny.

Dziękuję wszystkim za udział w zabawie i zapraszam do zaglądania na mojego bloga.
Z laureatkami skontaktuję się mailowo.

środa, 26 sierpnia 2015

Jedz i chudnij - RYBNO-RYŻOWE KULKI

Przygotowując zupełnie inny przepis - roladki z dorsza i łososiowej pasty, zostało mi trochę tej pasty. Postanowiłam ją wykorzystać, bo nie lubię, gdy coś się marnuje w kuchni, tym bardziej jak jest to łosoś. Takim sposobem powstały kulki z łososia i ryżu, które upiekłam w piekarniku. Polecam wszystkim, którzy mają ochotę na łososia w innej odsłonie, a już tym bardziej, jeśli macie w domu wybrednego malucha - dla dzieci danie idealne, wystarczy dodać surówkę z marchewki i obiad jak się patrzy.

RYBNO - RYŻOWE KULKI

Składniki na 4 porcje:
100g pokrojonego na kawałki i starannie oczyszczonego z ości fileta z łososia norweskiego
1 niewielka cebulka
łyżka posiekanego świeżego koperku
1 jajko (można dodać dodatkowo żółtko, czasem zostają z innego dania)
szczypta soli, świeżo zmielony pieprz do smaku
120g ryżu pełnoziarnistego (ugotować w osolonej wodzie zgodnie z instrukcją na opakowaniu, ja używam ryżu Uncle Bens)
łyżeczka masła do wysmarowania naczynia żaroodpornego

Surowego łososia pokrojonego w kostkę, cebulkę startą na najdrobniejszym sitku tarki i koperek włożyć do robota kuchennego (blendera), zmiksować na gładką masę (puree). Dodać jajka, przyprawić do smaku solą, pieprzem i papryką, po czym powtórnie zmiksować. Dodać ugotowany i ostudzony ryż, wymieszać dokładnie. Z powstałej masy formować niewielkie kuleczki i umieścić je w naczyniu żaroodpornym nasmarowanym tłuszczem (masłem). Kuleczki nakryć pokrywką, albo folią aluminiową i piec pod przykryciem w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez około 30 minut. Kulki można również przygotować na parze, będą delikatniejsze.

1 porcja to ok. 210 kcal, węglowodany 23g, białko: 11g, tłuszcz: 8g


SMACZNEGO!